Prezenty ślubne to nie łatwa sprawa
Już za tydzień ślub Matyldy. Ta oczywista wiadomość dotarła do mnie i Klaudii któregoś pięknego słonecznego dnia, kiedy zastanawiałyśmy się co robić. Pomysł więc znalazł się sam: pójdziemy na zakupy i znajdziemy odpowiedni prezent dla naszej przyjaciółki. Obydwie doskonale wiedziałyśmy, że porcelana to to na punkcie czego Matylda ma bzika. To dość drogie hobby ale nie dla tej szalonej dziewczyny. Zawsze znajdowała jakiś sposób, żeby zdobyć ekstra fundusze na jakąś lalkę z porcelany albo porcelanową zastawę.
Klaudia i ja stwierdziłyśmy jednak zgodnie, że znajdziemy coś innego, porcelana odpada, bo byłaby zbyt oczywista. Matylda wie, ze my wiemy o jej porcelanowym hobby i tego właśnie będzie się od nas spodziewała. Będziemy sprytniejsze- takie było nasze pierwotne założenie.
Długo szukałyśmy z Klaudią odpowiedniego prezentu na ślub Matyldy. Zwiedziłyśmy już niemal wszystkie sklepy ze sprzętem AGD jakie były w naszym miasteczku i większość sklepów z wyposażeniem wnętrz. Moje stopy mówiły już stanowczo nie dalszym poszukiwaniom. I wtedy postanowiłyśmy dać za wygraną. Jeśli ma to być prezent, który na sto procent spodoba się Matyldzie, wystarczy, ze będzie to porcelana. Nie jest ważne co to dokładnie będzie jeśli jest zrobione z porcelany przyszla panna młoda będzie się z tego cieszyła jak dziecko.